matka-szaleje

Twój nowy blog

Przeniosłam się i jestem po nowemu…. szkoda mi kota z profilu. Jak ogarnę to nowe, to wstawię sobie Kitosława. Będzie celebrytą :)

Praca

2 komentarzy

Córa: Idę dziś na rozmowę o pracę.
Ja: Gdzie?
Córa: Do Telepizzy na Górczewską.
Ja: aaa to 190
Córa: nie, 137…
Ja: ?
Córa: a o co pytałaś? o autobus? bo ja Ci podałam nr na Górczewskiej…

No cóż, dwie blondynki, w tym jedna dla niepoznaki farbowana na rudo :)

Zdrowych i radosnych Świąt Wielkanocnych. Smacznego jajka i mokrego poniedziałku!

Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle czasu upłynęło od mojej ostatniej bytności na moim blogu. Przez ten czas tyle się zmieniło, że nawet nie wiem od czego zacząć…

Młody w zeszłym roku skończył szkołę, zdał maturę. Gratulacje!

Była 16 za chwilę będzie mieć 24 lata!!! Jak dobrze pójdzie to w tym roku skończy szkołę, trzymam kciuki i dopinguję.

Babciuli – Psotki już z nami nie ma. Trzeba było ją uśpić. Mamy za to Lady maine coonkę – kocicę do podziwiania. Kitosław nadal dokazuje a wręcz bardziej :-)

Zdecydowałam się na rozstanie z korporacją i zaczynam pracę na własny rachunek. Mam nadzieję, że nie porwałam się z motyką na słońce a raczej na internet :-)

No i niezmiennie czekam na Księcia z bajki no ewentualnie może być z realu ;-)

Mleko

3 komentarzy

Wołam byłą 16-tkę żeby zrobiła sobie kolację. I kakao.

Przyszła do kuchni, sięga po mleko i mówi:
Myślałam, że wyjęłam mleko…

Słyszy: bo wyjęłaś.

Nie wzrusza ją to, jakby nie docierało do Niej co Pewna Osoba mówi, więc  Pewna Osoba odbiera jej mleko i wstawia na półkę :-)
16-tka nie zrażona po raz kolejny wyjmuje mleko i słyszy :

przecież wyjęłaś mleko po co Ci następne? To i le mleka potrzebujesz?

Odpowiada: Jedno :-)

i w tym momencie wszyscy orientujemy się, że 16-tka patrząc na mleko,które sobie przygotowała,aby zrobić kakao go NIE WIDZI !!!

Zaczęliśmy się śmiać ponieważ mleczko grzecznie sobie stało tam, gdzie była 16-tka próbowała postawić kolejne i kolejne…

Niby takie nic, a ile radości przy robieniu kakao ;-)

………………………………..

A Kitek szaleje ganiając muchy, Kocicę i byłą 16-tkę – jednym słowem sajgon w domu. Nie mam siły po nim sprzątać, jest gorszy niż 4-latek, ale przynajmniej sika do kuwety ;-)

 

Minął prawie rok od momentu zastanawiania się nad kupnem telewizora. Nic się nie zmieniło – nadal się zastanawiam :-)))
Może Sony Bravia? a może pilot do Thomsona będzie tańszy?

30.01. musiałam uśpić Basiora, kota którego miałam przez prawie 14 lat… Ratowałam go przez ponad dwa miesiące, ale rak trzustki go pokonał… Kocica przez tydzień rozpaczliwie miauczała szukając go po całym mieszkaniu. Skończyło się przyniesieniem do domu nowego kota – Tygryska ps. Kitek

Kitek zdominował dom, Kocica straciła ze stresu głos – opinia weterynarza, nie zaakceptowała nowego kota, pewnie za chudy jest i za młody. Po mału odzyskuje głos choć schodzi Kitkowi z drogi. Jak się nauczę to wstawię fotkę Kitka.

Dawna 16-tka ma 22 lata, ale zatrzymała się na etapie zakładania bloga na jej cześć. Ciekawe kiedy dorośnie? i czy wogóle dorośnie? Ja w jej wieku miałam dwoje dzieci… tak wiem, inne czasy… ale może i lepiej , że Ona nie ma dzieci , bo pewnie ja bym musiała się nimi zająć, a przy dwójce kotów jest co robić ;-)))

Młody dorasta, w końcu stuknęła mu 20-tka, pięęęęękny wiek :) wie czego chce i do tego dąży – oby Mu tak zostało!

U mnie mniej szaleństw – serduszko czasami nawala, ot takie tam drobne bigeminie czy inne tachykardie. Ale za to Kitek szaleje za mnie :-)))

Podsumowywując – nie jest źle, a nawet chwilami wspaniale  , choć problemy mnie nie oszczędzają. Przerzucę się z Byłej 16-tki na obecnego Kitka – blog się rozrusza :-)))

Telewizor

3 komentarzy

Rozmowa matki z córką w trakcie oglądania filmu,który notorycznie jest przerywany reklamami.

M: Wiesz, chyba kupię nowy telewizor.

C: Dlaczego?

M: Bo w tym pilot nie działa.

Każdy powód jest dobry, prawda? Ciekawe czy nowy pilot do nowego telewizora by dłużej zachował swój żywot niż obecny?
Obecny pilot wytrzymał działąjąc około półtora roku a ma już całe cztery :-)))
Dużo przeżył… zalanie coca-colą, mycie szamponem, suszenie. Wstrząs na skutek upadku ze stołu ( kto trzyma pilota na stole?!) Zagubienie w akcji porządkowej. Gdzie on może być? AAAA! Za telewizorem! Kto by szukał pilota od telewizora za telewizorem? Powininen być w okolicach kanapy przecież…

A może kupić pilota uniwersalnego? Byłoby taniej, bo podobają mi się telewizory Sony Bravia…tylko ich cena jakoś mi się dużo mniej podoba ;-)

Córa ostatnie tygodnie spędzała w niewielkim rodzinnym mieście swojego chłopaka. Chłopak w miarę nowy – można powiedzieć,że w lutym nabyty. Od starego chłopaka na szczęście (moje) się uwolniła,bo inaczej byłabym teściową z kawałów.

Ale wróćmy do początku. W ostatnią niedzielę puszcza mi sygnał – znaczy się mam oddzwonić, więc dzwonię i słyszę:
Mama, czy możesz mi zasilić konto bankowe, bo chcę wrócić a nie mam za co.
Pewnie,że mogę,ale dopiero w poniedziałek. Miałaś przecież wrócić z B.? Co się dzieje?
I tu następuje wylew żali…Taaak…chyba ten też będzie były…

Dzwonię wieczorem i pytam jak sytuacja na froncie – i co słyszę? Pełnia szczęścia! Wracają razem! W niedzielę!

Hm…za młodością nie nadążysz. Rano rozpacz, pod wieczór euforia. Ciekawe,co będzie na starość? 

5-latka

8 komentarzy

Minęło 5 lat jak jeden dzień. No może jak jeden tydzień, nie czepiajmy się szczegółów ;)
Niezauważallnie dla mnie minęła rocznica powstania bloga ku czci byłej 16-tki, która teraz jest już 21-latką!
Prawie nadchodzi pierwsza rocznica od kiedy tu nie zaglądałam, a przecież tyle się wydarzyło w moim życiu i dzieje się nadal.

Ciekawa jestem czy ktoś tu jeszcze zagląda?

Ale teraz postanawiam poprawę, bo….mam dostęp do netu na różowym własnym cudeńku! Mogę zamknąć się w sypialni i pisać,pisać,pisać…. o wszystkim wokół i o wszystkich wokół.

Chyba trochę się zmieni charakter notek, choć była 16tka nadal jest moim nieustającym natchnieniem. Natchnienie ma nowy tatuaż zrobiony przez chłopaka osobistego. Na moje pytanie – po co jej to zrobił? Odparł, że przecież i tak by go sobie zrobiła w studio tatuaży, a tak to on jej gratis go wydziergał. Taaaak… całkiem słuszne rozumowanie, nieprawdaż?

Będę z niecierpliwością czekać na info od zabłąkanego wędrowca,który dotrze w progi szalonej :-)))

Dywan

3 komentarzy

20-tka w niedzielne południe za namową matki zaczęła sprzątać w swoim pokoju ( czytaj pokoju pitbullczycy).

Posprzątała… nawet całkiem sprawnie jej to poszło. Umyła podłogę i stwiedziła, że rozwinie i położy dywan, który od trzech lat stoi zwinięty w tzw kącie.

Rozwinęła…nieopatrznie zerknęłam na dywan… i powiedziałam – Jak już go rozwinęłaś to go odkurz, a potem zwiń – dopóki sunia będzie mieć czerwone dni – szkoda go kłaść.

Posłuchała…słyszę odkurzacz i wołanie : Mama!!!

Taaak?

On się nie chce dać odkurzyć!!!

Ja w śmiech. Monia, skoro trzy lata czekał na odkurzenie to i nie chce się tak łatwo poddać. Bo wiesz, śmiecie na nim są jeszcze z Korotyńskiego.  :-)))

No wiem, to ja go tylko tak trochę odkurzę.

Odkurzony dywan powędruje do dużego pokoju a ten z dużego pokoju powędruje do Moni i pitbullczycy – jak go Kiara zaczęła pomału zjadać to przynajmniej będzie miała zajęcie i zje go do końca. A ja tym sposobem zmienię wystrój pokoju :-)))


  • RSS