Mleko
Wołam byłą 16-tkę żeby zrobiła sobie kolację. I kakao.
Przyszła do kuchni, sięga po mleko i mówi:
Myślałam, że wyjęłam mleko...
Słyszy: bo wyjęłaś.
Nie wzrusza ją to, jakby nie docierało do Niej co Pewna Osoba mówi, więc Pewna Osoba odbiera jej mleko i wstawia na półkę :-)
16-tka nie zrażona po raz kolejny wyjmuje mleko i słyszy :
przecież wyjęłaś mleko po co Ci następne? To i le mleka potrzebujesz?
Odpowiada: Jedno :-)
i w tym momencie wszyscy orientujemy się, że 16-tka patrząc na mleko,które sobie przygotowała,aby zrobić kakao go NIE WIDZI !!!
Zaczęliśmy się śmiać ponieważ mleczko grzecznie sobie stało tam, gdzie była 16-tka próbowała postawić kolejne i kolejne...
Niby takie nic, a ile radości przy robieniu kakao ;-)
......................................
A Kitek szaleje ganiając muchy, Kocicę i byłą 16-tkę - jednym słowem sajgon w domu. Nie mam siły po nim sprzątać, jest gorszy niż 4-latek, ale przynajmniej sika do kuwety ;-)
matka-szaleje 2010-09-14 15:02:09
skomentuj (3)
Dawno mnie tu nie było ...
Minął prawie rok od momentu zastanawiania się nad kupnem telewizora. Nic się nie zmieniło - nadal się zastanawiam :-)))
Może Sony Bravia? a może pilot do Thomsona będzie tańszy?
30.01. musiałam uśpić Basiora, kota którego miałam przez prawie 14 lat... Ratowałam go przez ponad dwa miesiące, ale rak trzustki go pokonał... Kocica przez tydzień rozpaczliwie miauczała szukając go po całym mieszkaniu. Skończyło się przyniesieniem do domu nowego kota - Tygryska ps. Kitek
Kitek zdominował dom, Kocica straciła ze stresu głos - opinia weterynarza, nie zaakceptowała nowego kota, pewnie za chudy jest i za młody. Po mału odzyskuje głos choć schodzi Kitkowi z drogi. Jak się nauczę to wstawię fotkę Kitka.
Dawna 16-tka ma 22 lata, ale zatrzymała się na etapie zakładania bloga na jej cześć. Ciekawe kiedy dorośnie? i czy wogóle dorośnie? Ja w jej wieku miałam dwoje dzieci... tak wiem, inne czasy... ale może i lepiej , że Ona nie ma dzieci , bo pewnie ja bym musiała się nimi zająć, a przy dwójce kotów jest co robić ;-)))
Młody dorasta, w końcu stuknęła mu 20-tka, pięęęęękny wiek :) wie czego chce i do tego dąży - oby Mu tak zostało!
U mnie mniej szaleństw - serduszko czasami nawala, ot takie tam drobne bigeminie czy inne tachykardie. Ale za to Kitek szaleje za mnie :-)))
Podsumowywując - nie jest źle, a nawet chwilami wspaniale , choć problemy mnie nie oszczędzają. Przerzucę się z Byłej 16-tki na obecnego Kitka - blog się rozrusza :-)))
matka-szaleje 2010-08-13 12:12:56
skomentuj (3)
Telewizor
Rozmowa matki z córką w trakcie oglądania filmu,który notorycznie jest przerywany reklamami.
M: Wiesz, chyba kupię nowy telewizor.
C: Dlaczego?
M: Bo w tym pilot nie działa.
Każdy powód jest dobry, prawda? Ciekawe czy nowy pilot do nowego telewizora by dłużej zachował swój żywot niż obecny?
Obecny pilot wytrzymał działąjąc około półtora roku a ma już całe cztery :-)))
Dużo przeżył... zalanie coca-colą, mycie szamponem, suszenie. Wstrząs na skutek upadku ze stołu ( kto trzyma pilota na stole?!) Zagubienie w akcji porządkowej. Gdzie on może być? AAAA! Za telewizorem! Kto by szukał pilota od telewizora za telewizorem? Powininen być w okolicach kanapy przecież...
A może kupić pilota uniwersalnego? Byłoby taniej, bo podobają mi się telewizory Sony Bravia...tylko ich cena jakoś mi się dużo mniej podoba ;-)
matka-szaleje 2009-11-28 13:56:16
skomentuj (3)
Rozterki matki
Córa ostatnie tygodnie spędzała w niewielkim rodzinnym mieście swojego chłopaka. Chłopak w miarę nowy - można powiedzieć,że w lutym nabyty. Od starego chłopaka na szczęście (moje) się uwolniła,bo inaczej byłabym teściową z kawałów.
Ale wróćmy do początku. W ostatnią niedzielę puszcza mi sygnał - znaczy się mam oddzwonić, więc dzwonię i słyszę:
Mama, czy możesz mi zasilić konto bankowe, bo chcę wrócić a nie mam za co.
Pewnie,że mogę,ale dopiero w poniedziałek. Miałaś przecież wrócić z B.? Co się dzieje?
I tu następuje wylew żali...Taaak...chyba ten też będzie były...
Dzwonię wieczorem i pytam jak sytuacja na froncie - i co słyszę? Pełnia szczęścia! Wracają razem! W niedzielę!
Hm...za młodością nie nadążysz. Rano rozpacz, pod wieczór euforia. Ciekawe,co będzie na starość?
matka-szaleje 2009-09-21 22:32:03
skomentuj (3)
5-latka
Minęło 5 lat jak jeden dzień. No może jak jeden tydzień, nie czepiajmy się szczegółów ;)
Niezauważallnie dla mnie minęła rocznica powstania bloga ku czci byłej 16-tki, która teraz jest już 21-latką!
Prawie nadchodzi pierwsza rocznica od kiedy tu nie zaglądałam, a przecież tyle się wydarzyło w moim życiu i dzieje się nadal.
Ciekawa jestem czy ktoś tu jeszcze zagląda?
Ale teraz postanawiam poprawę, bo....mam dostęp do netu na różowym własnym cudeńku! Mogę zamknąć się w sypialni i pisać,pisać,pisać.... o wszystkim wokół i o wszystkich wokół.
Chyba trochę się zmieni charakter notek, choć była 16tka nadal jest moim nieustającym natchnieniem. Natchnienie ma nowy tatuaż zrobiony przez chłopaka osobistego. Na moje pytanie - po co jej to zrobił? Odparł, że przecież i tak by go sobie zrobiła w studio tatuaży, a tak to on jej gratis go wydziergał. Taaaak... całkiem słuszne rozumowanie, nieprawdaż?
Będę z niecierpliwością czekać na info od zabłąkanego wędrowca,który dotrze w progi szalonej :-)))
matka-szaleje 2009-09-03 20:37:09
skomentuj (8)
Dywan
20-tka w niedzielne południe za namową matki zaczęła sprzątać w swoim pokoju ( czytaj pokoju pitbullczycy).
Posprzątała... nawet całkiem sprawnie jej to poszło. Umyła podłogę i stwiedziła, że rozwinie i położy dywan, który od trzech lat stoi zwinięty w tzw kącie.
Rozwinęła...nieopatrznie zerknęłam na dywan... i powiedziałam - Jak już go rozwinęłaś to go odkurz, a potem zwiń - dopóki sunia będzie mieć czerwone dni - szkoda go kłaść.
Posłuchała...słyszę odkurzacz i wołanie : Mama!!!
Taaak?
On się nie chce dać odkurzyć!!!
Ja w śmiech. Monia, skoro trzy lata czekał na odkurzenie to i nie chce się tak łatwo poddać. Bo wiesz, śmiecie na nim są jeszcze z Korotyńskiego. :-)))
No wiem, to ja go tylko tak trochę odkurzę.
Odkurzony dywan powędruje do dużego pokoju a ten z dużego pokoju powędruje do Moni i pitbullczycy - jak go Kiara zaczęła pomału zjadać to przynajmniej będzie miała zajęcie i zje go do końca. A ja tym sposobem zmienię wystrój pokoju :-)))
matka-szaleje 2008-11-23 15:51:09
skomentuj (3)
Picie
Rozmowa na skype z Boróweńką :
B: Idę sobie zrobić drinka, poczekaj.
J: Ok, to ja pójdę po picie.
B: Jagoda! ja wypiłam całą ćwiartkę! o pusta, zobacz!
J: Widzę, faktycznie.
B: Jagoda ! To było półlitra! Wypiłam pół litra przez dwa dni!!! ale piłam z Tobą, razem wypiłyśmy!!!
Drobny szczegół - ja jestem w Polsce, Borówka we Włoszech, ale taka prawda - piłyśmy razem. Tzn ona raz za siebie a raz za mnie hehehheheheehehehe
matka-szaleje 2008-11-20 22:10:05
skomentuj (3)
Made by:
szogun
Foto from:Zefa